22 Wrzesień imieniny obchodzi: Tomasz, Maurycy      
 

Ognista karczma

Ponad trzy godziny trwało gaszenie pożaru przez strażaków z HMG. Akcja przeprowadzona byłaby niewątpliwie szybciej, jednakże wszyscy byli na karczmie.
W takim to wesołym klimacie odbyła się tegoroczna zakładowa karczma piwna Huty Miedzi "Głogów". 18 maja br. znana hutnikom Leśna Chata przybrała zaszczytne miano remizy strażackiej. W otoczeniu nie mogło również zabraknąć strażackiego sprzętu gaśniczego. Można było pobawić się sikawkami z tej i minionej epoki. Strażaków obecnych w remizie twardą ręka trzymało dyscyplinowało prezydium komendantury w osobach Kazimierza Hillera, Zbigniewa Bukowskiego i Macieja Łaszkiewicza. Do strażackich służb karczemnych powołano również Krzysztofa Kuśmierza, Adama Majchrzyckiego, Tomka Suchodolskiego, Radka Majewskiego. Na logistyka strażackiej karczmy piwnej wyznaczono znawcę tematu, czyli Kazimierza Rudkowskiego. Nie mogło zabraknąć również znawcy strażackich napitków. Na posterunku dyżurnego "Lejwódy" zameldował się Gieniu Babicz. Jak wiadomo straż pożarna musi się szybko i sprawnie komunikować, na łącznika strażackiego wyznaczono Pawła Herkta. Strażakom w trudnych chwilach gaszenia ognia i zalewania go w "o" dą towarzyszyła orkiestra strażacka Heńka Górki.
Na karczmie nie może zabraknąć dowcipnych numerów, dlatego postarano się o to, aby gromki śmiech i okrzyki zadowolenia nie ustawały. Śpiew pieśni karczemnych przerywany był wyciem syreny alarmowej, często zwiastującej poważne wyzwanie dla strażaków. Wśród powołanych przed prześwietne prezydium uczestników karczmy znajdowali się strażacy wszystkich pokoleń. Najmłodsi pasowani byli na pełnoprawnych hutników a najstarsi, zarazem najmłodsi emeryci, zebrali gratulacje i podziękowania za lata spędzone w hutniczym gronie.

Galeria zdjęć
 
 

© Marzena Cieślak-Miasojed