22 Wrzesień imieniny obchodzi: Tomasz, Maurycy      
 

Posiady babskie

Liczne grono pięknych, rumianych krakowianek i góralek przybyło 15 maja do Restauracji "Za wiaduktem", aby bawić się na Zakładowym Combrze Babskim SITMN. Kwieciste spódnice, czerwone korale i wianki na głowach to cechy charakterystyczne tegorocznych combrówek.

Już na wejściu każda z pań otrzymywała oscypka i coś na poprawienie humoru. Były śpiewy, tańce i konkursy, a te z roku na rok są coraz ciekawsze. Olimpiada bacy, budowanie koliby i struganie kostura bacy, czy redyk wiosenny, czyli pierwsze wypasanie owiec, to tylko niektóre z nich. Zacięta walka toczyła się między paniami, które walczyły o tytuł "Śwarnej Gaździny Roku". Panie z wielkim zaangażowaniem wbijały gwoździe w kawałek pnia, chodziło o to która z nich prawidłowo i najszybciej wbije gwóźdź. W rezultacie "Gaździną Roku 2009" została Mirosława Starzecka. Panie w dobrych humorach, z dala od codzienności mogły poczuć się, jak w prawdziwych góralskich klimatach. Tańcom, zabawom i śpiewom nie było końca. Na polecenie Prezydium combra panie złożyły przysięgę:

Dzisiok nie bedycie - bojcyć (plotkować), krzynceć (narzekać), ni cyganić (kłamać).
Przysięgacie? Nie pioć - ino piknie jodłować! Przysięgacie?
Gibko nóskami psebierać, łobyrtać się (obracać się) i na roty (na gwałt) do tańca rusać - a nie po próźnicy siedzieć! Przysięgacie?
Łowiecki wypasać, hybać (skakać) przez watrę i syćkie polecenia Wysokiego i Nieomylnego Prezydium sypciutko wypełniać Przysięgacie?
- a krakowianki i góralki jednogłośnie odpowiadały, że przysięgają.

Na Comber trafił też niespodziewany gość, zbójnik Stasiek, który wpadł na salę i porwał trzy dziołchy - trzeba było je wykupić. Po raz kolejny panie pokazały, że doskonale bawią się we własnym towarzystwie i z niecierpliwością czekają na kolejny comber w przyszłym roku.

Galeria zdjęć
 
 

© Marzena Cieślak-Miasojed